379

Czy grozi nam kryzys produkcji żywności przez topniejące lodowce ?

02/06/2011

Woda, która nawadnia pola uprawne Chin i Indii może wyschnąć. Przyczyną tego katastrofalnego scenariusza są topniejące lodowce, które zasilają rzeki Azji.
    Czy czeka nas katastrofa w produkcji żywności? Największe i najbardziej istotne dla gospodarki rzeki Azji takie jak Ganges czy Jangcy, są sukcesywnie uzupełniane przez wodę monsunową , zaś podczas pory suchej przez lodowce znajdujące się w masywie Himalajów. Przykładem może być tu lodowiec Gangotri, który w 70 % zaopatruje w wodę rzekę Ganges podczas sezonu suchego.
    Niepokojące prognozy wygłasza Międzynarodowa Rada ds. Zmian Klimatycznych. Jej zdaniem do roku 2035 wiele lodowców himalajskich może zaniknąć, zaś do roku 2060 dwie trzecie z nich znikną całkowicie powodując wyschnięcie rzek, które podczas suchego sezonu nawadniają pola uprawne pszenicy i ryżu.  Oznacza to, ze trzy największe azjatyckie rzeki będą płynąć tylko sezonowo.
    Chiny i Indie są największym producentem pszenicy i ryżu na świecie, zaś ich pola uprawne w większej części nawadniają trzy największe azjatyckie rzeki. Ich wyschnięcie może przynieść nie tylko znaczne zmniejszenie upraw, ale także spowodować głód i kryzys gospodarczy.
    Zagrożeniem wyschnięcia rzeki Indus zagrożony jest także Pakistan. Minister rolnictwa Amir Mohammad podkreślił, że ponad 60 % Pakistańczyków zależna jest od zboża, które rośnie na polach nawadnianych przez Indus. Tak jak inne rzeki azjatyckie, także Indus jest uzależniony od himalajskich lodowców.
     W przypadku pozostałych pół uprawnych Chin i Indii, zasilane są one przez wodę ze źródeł podziemnych, których poziom stale maleje. Niepokoi fakt, że ludność tych krajów stale wzrasta a strata źródeł podziemnych może spowodować brak żywności i głód, które żadne działania polityczne nie rozwiążą.
    Zboże w światowej gospodarce spełnia niezwykle istotna rolę. Zwłaszcza teraz cena zbóż utrzymuje się na wysokim poziomie, ponieważ zapotrzebowanie na nie rośnie w zastraszającym tempie.
    Aby temu zapobiec, należy zmniejszyć światową emisję szkodliwych dla środowiska gazów do roku 2020 aż o 80%. Unia Europejska zakazała budowy elektrowni zasilanych węglem, stawiając jednocześnie na alternatywne źródła energii. Jak na ironię Chiny i Indie maja w planach budowę kilku elektrowni węglowych, pomimo że mogą podwoić swój potencjał energetyczny przez budowę elektrowni wiatrowych.

ecoportal.com.pl