Polska gospodarka jako jedyna w Unii Europejskiej i jedna z niewielu na świecie zanotowała w ostatnim kryzysowym roku wzrost. Czym było to spowodowane? Ekonomiści zgodni są w ocenach, że niebagatelny wpływ na przyspieszenie gospodarcze miały przygotowania do Euro 2012 oraz fundusze unijne.
Ten stopień wykorzystania instrumentów finansowych polityki strukturalnej w Unii Europejskiej osiągnie swoje apogeum w roku bieżącym i przyszłym. Później liczba konkursów będzie malała aż do roku 2013, zamykającego bieżącą perspektywę finansową.
Doskonale zdają sobie z tego sprawę przedsiębiorcy. Konkursy, w ramach których mieli szanse na realizację dużych projektów, zostały już zamknięte, a w wielu przypadkach nie będzie kolejnych naborów. Dotyczy to na przykład Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka i Działania 4.4. finansującego wysokoinnowacyjne (i kosztowne) inwestycje, w ramach którego najprawdopodobniej w ogóle nie będzie już rund aplikacyjnych. Przedłużające się terminy ocen wielu konkursów finansowanych ze źródeł krajowych (oprócz wspomnianego 4.4. także Działanie 1.4.–4.1. wspierające badania i wdrożenia innowacji), rozparcelowanie znacznej części środków, coraz mniejsza ilość konkursów POIG i POIŚ oraz przesuwanie ich w czasie coraz częściej skłaniają przedsiębiorców do poszukiwania źródeł finansowania we wcześniej niedocenianych regionach.
Każde województwo wdraża swój własny program operacyjny, uzgodniony odrębnie z Komisją Europejską, w związku z czym każdy z nich rządzi się własnymi prawami. Teoretycznie są one przeznaczone dla przedsiębiorców z danego regionu, ale praktyka, (a przede wszystkim prawne regulacje) pozwala na finansowanie inwestycji realizowanej w danym województwie.
Często, choć nie zawsze, jedynym wymogiem jest wcześniejsze prowadzenie tam działalności. Oznacza to, że przedsiębiorca z Katowic może teoretycznie realizować projekt na Podlasiu czy w okolicach Szczecina. A to z kolei oznacza, że programy regionalne są lub w najbliższym czasie będą dla przedsiębiorców równie ciekawe jak ogólnopolskie. Źródeł wsparcia jest tam jednak zdecydowanie więcej.
Wszystkie projekty realizowane na poziomie regionalnym dzielą się na inwestycyjne, których jest zdecydowanie więcej, oraz nastawione na innowacje i nowe technologie, które występują niestety rzadziej w przekroju wszystkich polskich województw. Z uwagi na odrębność każdego województwa i programu operacyjnego terminy konkursów w poszczególnych regionach nie są zbieżne, przez co dla przedsiębiorców szansa na dofinansowanie różnych przedsięwzięć jawi się w różnych rejonach kraju w różnym czasie.
Marzec i kwiecień były najbardziej intensywnymi miesiącami dla przedsiębiorców chcących pozyskać wsparcie finansowe na Warmii i Mazurach. Odbywały się bowiem wtedy konkursy wspierające inwestycje w infrastrukturę badawczą B+R oraz finansujące wsparcie inwestycyjne w przedsiębiorstwa działające na terenie województwa. Niestety, w bieżącym roku nie przewiduje się już dodatkowych naborów dla sektora przedsiębiorczości.
W kilku regionach rundy aplikacyjne dla przedsiębiorców jeszcze trwają. W Małopolsce pomoc dla przedsiębiorców jest podzielona w zależności od ich wielkości. Nabory dla mikroprzedsiębiorstw rozpoczną się w trzecim kwartale tego roku, a średni przedsiębiorcy w tym roku w ogóle pomocy nie doświadczą. Do 19 maja trwał nabór projektów w ramach Poddziałania 2.1. Schemat A wspierający małych przedsiębiorców. W ramach tego działania przedsiębiorcy mogli ubiegać się o dofinansowanie projektów mających na celu poprawienie konkurencyjności przedsiębiorstw, związanej z unowocześnieniem sposobu działania oraz oferty produktowej lub usługowej. Oznacza to, że beneficjenci będą mogli sfinansować nabycie lub rozbudowę przedsiębiorstwa i zasadnicze zmiany procesu produkcyjnego: stosowane rozwiązania produkcyjne, technologiczne i organizacyjne, unowocześnienie wyposażenia, zmianę wyrobu, usług i sposobu ich świadczenia, a także modernizację środków produkcji. Alokacja środków na bieżący konkurs wynosi ponad 46 mln zł, przy czym jeden wnioskodawca..., » zobacz cały artykuł