455

Czy sytuacja w Libii wpłynie na rynek paliwowy w Polsce?

23/08/2011
Od lutego 2011r. z niepokojem obserwujemy sytuację w Libii. Wraz z rozpoczęciem się tamtejszej wojny domowej, zaczęły rosnąć także ceny ropy na całym świecie: w kulminacyjnym momencie za baryłkę ropy musieliśmy zapłacić przeszło 114 $! Dziś, kiedy reżim Kadafiego chyli się ku upadkowi, mamy nadzieję, że tankowanie stanie się tańsze. Analitycy sceptycznie oceniają tą sytuację. Zdaniem ekspertów powrót do poprzedniego poziomu wydobycia ponad półtora miliona baryłek dziennie może potrwać nawet pół roku. Przypominają także, że w wyniku walk oraz zaprzestania produkcji mogły ucierpieć także instalacje naftowe.

Ceny paliw w Polsce przez ostatnie sześć miesięcy wzrosły średnio o 50 gr./l.  Spadek cen nastąpi tylko wtedy, kiedy sytuacja w Libii ustabilizuje się, a produkcja ropy zacznie wzrastać. Kolejnym zagrożeniem mogą być liczni zwolennicy Kadafiego, którzy sabotują wydobycie ropy i podpalają szyby naftowe. Inwestorzy ostrożnie podchodzą do wznowienia produkcji ropy w Libii, ponieważ wiąże się to z ogromnymi kosztami.

Zmiana sytuacji w Libii może przyczynić się także do złagodzenia recesji, przed której ryzykiem stoi niemal cała Europa. Dzięki spadkowi cen paliwa, wzrośnie konsumpcja, co z kolei wpłynie pozytywnie na całą koniunkturę.

Optymistyczne wieści docierają do nas z giełdy paliw Nowego Jorku. Baryłka ropy West Texas Intermediate na giełdzie NYMEX tanieje o kilkanaście centów osiągając ostatecznie poziom 82,29$. O przeszło 2, 5$ tanieje Brent na giełdzie paliw ICE Futures Europe w brytyjskiej stolicy.
Opracował: P.K.