Według „ Rzeczpospolitej” kończą się środki na budowę dróg, nie będą ogłaszane żadne przetargi, wydatki przewidziane na infrastrukturę tną także samorządy. Nowych środków możemy spodziewać się dopiero w roku 2015.
Zdaniem Marcina Hadaja, rzecznika rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w roku 2011 może zostać rozstrzygniętych ponad 20 przetargów na budowę ponad 200 km autostrad i dróg krajowych.
- Na razie nie planujemy ogłaszania kolejnych. Realizujemy prace przygotowawcze, które nie wymagają nakładów finansowych, tak by można było je kontynuować, gdy pieniądze się pojawią- podkreśla Hadaj. Według szacunków, przetargi warte są około 11-12 mld zł.
Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa wspomina, że duże przetargi drogowe mogą pojawić się dopiero po roku 2015, co oznacza, że po zakończeniu obecnie realizowanych i planowanych inwestycji, [przedsiębiorstwa budowlane nie będą miały, co robić.
Zbigniew Kotlarek, prezes Polskiego Kongresu Drogowego podkreśla, że więcej pieniędzy na drogi na razie nie będzie. Według prognoz Polskę może czekać sytuacja sprzed pięciu lat, kiedy podczas kryzysu wiele firm budowlanych musiało zakończyć swoją działalność.
Według ekspertów na rynku jest około 400 firm zajmujących się budową oraz utrzymaniem dróg.